Branka1

W całej wiosce dymią czuby2

A w karczmisku ćma3 narodu!

Każdy pije jak z zawodu

I smalone plecie duby4.

Rok poczekasz, bracie, czasem,

Nim rozhasasz się tak dziko,

Nim się spotkasz z tym hałasem,

No i z taką pijatyką.

Wieś okrutnie się rozżarła —