U ścian starzy siedzą z cicha:
Chociaż tęgo smolą kołem,
Ale milczą jak z urzędu...
Przepocony włos nad czołem,
W zblakłych oczach ćma obłędu...
Cóż wam, starzy?... Czy żal gnębi,
Że na marne tyle młodzi10
W jakiś obcy świat odchodzi,
Gdzie im serce chłód wyziębi?
Że zapomną ojców mowy