Albo wycieczki, też coś, np. słynna wieś

lecz cóż znowu? Wieś

kaput. To już ostateczność, mówisz,

usiąść nad Biebrzą i moczyć kij w wodzie,

z butelką zamiast haczyka.

Przez całą drogę śpiewaliśmy psalmy.

Twój przegląd tamtych dni na palcach

jednej ręki, ile ci wyszło? Spójrz,

tęcze rosną w czterech rogach świata

kiedy wchodzimy lekko lewa prawa