Iluzja pościgu powstaje trochę później
Kiedy nuda kładzie sztuczne światło na szarzejącym mózgu
I zegar poklepuje po ramieniu
A sekundy są jak szeregowi szpicle
O nogach migocących jak tłum złotówek
Czy jednak można nas o coś oskarżyć
O życie bez większego wysiłku
Dwa trzy tygodnie w tym samym kolorze
Rozdania bez znaczenia
Kiedy rozkładasz się pod obcym dachem