którzy z nurtu zeszli. I jaka przebiegłość:
słońce przed burzą było takie ostre,
że mogło skaleczyć serce i wielu już marzyło
o wakacyjnej przygodzie, aby w końcu wpaść
w kolosalne oko nieba. Powieka zatrzasnęła się.
A więc jednak niebo? Ale przecież nic
nie wołało o pomstę kiedy nagle stężała zieleń
i wiatr obrzucił rzekę szybkim deszczem,
nie zostawiając nam nic oprócz złudzeń.
Tylko iść, czepiając się drzew jak want tonącej arki