kolorowych kartoników, pewnie całkiem na niby

jak szyldy „Alleluja” na blokach oraz transparenty

proklamujące radość i dożynki sensu. A ty?

„Jak ci Indianie senni wśród posągów,

zaspani na tarasach zarośniętych świątyń,

odkrywamy w błysku flesza, że historia to spektakl,

diamentowy pył na butach świetnego aktora”.

Tyle ona. I już ani słowa więcej, nic,

żadnego pytania co robić w tych nowych warunkach,

żadnej prośby o ekspertyzę. Bo wszyscy