Posłowie

Niedługo można żyć z jednym słowem w ustach.

Nawet na poligonie lub w trakcie bankietu

kiedy wiatr przyniesie złomki głuchych rytmów

sierżant i orkiestra zagłębią się w sobie

nie pojąwszy melodii w czymś, co niby echo

wibracji strun — włókien świata — tak ich niepokoi.

Tę muzykę z wnętrza ziemi czują też kobiety

odarte z odzieży na śniegu lub w altanach

gdy sekundę przed gwałtem omiatają myślą