lub wstążka od orderu, finał

pospiesznej zabawy w pierwszą miłość

kładącą kres sztuce. Niektóre nie krwawią,

niektórzy nie ejakulują, ale ślub pozostaje

jako przemiła konwencja.

I słowa są konwencją, słowa jak złote kwiaty

piaskownicy wyrosłe na krawędziach świata

lub kubki rzeźbione w złocie, wypełnione nieznanym napojem.

Świat w nich się przegląda, bez skazy. Czy świat,

który spada z leukadyjskiej skały?