o tyleż intensywniejszych w Adenie i Harrarze
niż w Iluminacjach. Karnawał trwa — świat
ocieka muzyką i czyż to nie jest lekkość
immanentna w tym, co skomplikowane i wyrafinowane,
podczas gdy rzeczy proste z dnia na dzień stają się
coraz trudniejsze? Kończy się era tańca, zaczyna
czas lotów. Bo mówisz, że wystarczy tchu nabrać w piersi
i zawrócić sobie w głowie, żeby daleko odjechać —
chociaż niekoniecznie „w nowe uczucie i hałas”.
„O zamki! O sezony!” Jakże my potrafimy