jakby grudki żużlu — wspomnienie tego,

czego dotykałem. Wszystko jest dym, jak mówią,

albo trochę koniecznej organizacji plus żużel,

tony żużlu. Dlatego też mówią, że dobrze umierać

wyczerpawszy energię, bo to gwarantuje,

że się po śmierci nie będzie straszyło —

żadnych scen i ekscesów, ani żadnych wkroczeń

alternatywnego świata jak ta biała koza

majacząca na papirusie oddanym przez piasek.

Tę białą kozę odsyłam ci uprzejmie,