bo może sama zaśpiewa? Może nagle powie

jakie są ludy i wojny, jakie mozoły i rejsy,

jak sprawy stoją, a jak interesy?

Wiersz dla Becky Lublinsky

Więc tyle masz ze wszystkiego, co z niej — fragmenty,

czarne skrzynki, kadłubki znaczeń niby hasła

szeptane w grze w głuchy telefon lub coś

jak „ciepło-zimno” z cienką chustką na oczach.

Czy z Cypru jesteś, z Pafos czy Panormos —

nie wiem gdzie mnie prowadzisz, grając