— Kto tam?

— Ten, co gryzie.

— Gryź klamkę, bo nie otworzę!

— Otwórz lepiej, bo mnie znasz, że przede mną nie uciekniesz.

— Czego chcesz?

— Po co się pytasz, kiedy wiesz.

— Ile?

— Tyle, co mi się należy.

— Nie mam w domu nic.

— To otwórz drzwi, pogadamy.