Żeby iść tak... żeby iść tak... i wciąż iść.

Jeszcze wczoraj miałem ciebie przy ramieniu,

Lecz piosenka mi została z ciebie dziś.

O, Tereso, o, Tereso, o, Tereso,

Dni rozłąki jakże gorzkie, jakie złe są!

Lecz powrócę jeszcze kiedyś w chwały dzień.

Wtedy z pieśni bardzo długiej gdzieś za Bugiem,

Wtedy z śpiewów roznuconych gdzieś po drzewach

Znów, Tereso, w dziewczynę się zmień!...

listopad 42 r.