O leczeniu padaczki

Móji mamy siostry córka miała padaczke — o, jeszcze to wum opowiém, bo mi przyszło na język. Mia[ł]a1 padaczke, nie? Ji tam u lekarzy downi to było bardzo trudno, nie? Więc przyszła taka wróżka, cyganka, ni-wróżka, ji mówi tak, że:

— Ja wam doradze, czym wyleczyć tom2 padaczke, nie?

— A no to co?

A moji mamy mama była arkuszerku3 ji ona odbierała dzieci [...], ji una zawsze w kościele była przy każdym chrzcie. No ji tego, ji ta, no, moji mamy siostry ta córka, w tem kościele też dostała tą padaczke. No ji na rękach ją wynieśli. No ji tam pod tym kościołém właśnie podeszła ta cyganka, ta wróżka, ji mówi, że:

— Ja wam doradze, co zrobić i wylecze wum tum padaczke.

No to babka:

— O, jejku! Ile chcesz, to ci dum, no, mi pomóż.

A ona mówi [...]:

— Ja nie chce — mówi — zapłaty. Ja wom tylko tak doradze i to zróbcie i zobaczycie, czy sie nie opłaci.