— Po to, żeby być bogatym.

— A po co ci być bogatym?

— Po to, żeby kupować inne gwiazdy, jeśli ktoś je znajdzie.

„On rozumuje trochę jak tamten pijak” — pomyślał Mały Książę.

Mimo to zadał jeszcze inne pytania:

— Jak można posiadać gwiazdy?

— A niby do kogo należą? — odparował opryskliwy biznesmen.

— Nie wiem. Do nikogo.

— To znaczy, że należą do mnie, bo ja pierwszy o tym pomyślałem.

— I to wystarczy?