Westchnął z żalem i jeszcze pomyślał:

„Tylko z nim mógłbym się zaprzyjaźnić. Ale jego planeta jest naprawdę zbyt mała. Nie ma na niej miejsca dla dwóch...”

Mały Książę nie śmiał przyznać sam przed sobą, że żal mu było opuszczać tę błogosławioną planetę przede wszystkim ze względu na tysiąc czterysta czterdzieści zachodów słońca w ciągu doby!

XV

Szósta planeta była dziesięć razy większa. Zamieszkiwał ją starszy pan, który pisał bardzo grube książki.

— Proszę! Eksplorator2 przyszedł! — zawołał na widok Małego Księcia.

Mały Książę usiadł na stole, by chwilę odetchnąć. Już tyle się napodróżował!

— Skąd przybywasz? — spytał starszy pan.

— Cóż to za gruba księga? — odezwał się Mały Książę. — Co pan tu robi?