Wtedy, zniecierpliwiony, bo chciałem jak najszybciej przystąpić do demontażu silnika, nabazgrałem ten rysunek. Powiedziałem:
— To jest skrzynka. Baranek, o jakiego ci chodzi, znajduje się w środku.
Mocno się zdziwiłem na widok rozjaśnionej twarzy mojego młodego krytyka:
— Właśnie takiego chciałem! Czy twoim zdaniem ten baranek potrzebuje dużo trawy?
— Dlaczego?
— Dlatego, że u mnie jest tak mało miejsca...
— Na pewno wystarczająco. Dałem ci malutkiego baranka.
Przechylił głowę nad rysunkiem.
— Nie jest znowu taki malutki... Popatrz! Zasnął...