— Pamiętasz... kaganiec dla mojego baranka... jestem odpowiedzialny za tę różę!
Wyjąłem z kieszeni moje niedopracowane rysunki. Mały Książę zobaczył je i powiedział ze śmiechem:
— Twoje baobaby przypominają trochę kapustę!
— Ooo!
Byłem tak dumny z tych baobabów!
— Twój lis... te uszy... przypominają trochę rogi... i są za długie!
I śmiał się dalej.
— Jesteś niesprawiedliwy, mój mały, kiedyś potrafiłem rysować tylko zamknięte boa i otwarte boa.
— Ach, to wystarczy, dzieci je zrozumieją.