Tak! Rym czasem ma szczęki kutych w ogniu żelaz,

A czasem niby echo jakichś wspomnień rajskich;

Czasem, zda się, jak bogów pełna Anafielas5

Lub samotna pustynia proroków hebrajskich.

Są rymy, które dzwonią jak rycerski brzeszczot,

Są rymy, które huczą jak miedziane gongi,

Które tchną pocałunków zapachem i pieszczot;

Są, zda się, marmurowe jak greckie posągi,

Są rymy tak szalone, jak skoczne fandango6;

Są, w których grób uśmiechu ślad ostatni zatarł;