Że jego własne oko promień tworzy.

I we mgle owej pierwotnej ciemnicy

Pozostawając, nie znał tej granicy,

Która obrazy jego duszy sennej

Od ram natury dzieli wiecznym działem,

Lecz jednym duchem czuł się z nią i ciałem —

I był sam sobie obcy, bezimienny.

II. Jiv-Atma4

(Stan roślinny)

Nieobliczone minęły epoki,