(Anima bruta10)

I powstał ludzki duch, i, buntowniczy,

Z wrogą naturą wszedł w niemiłosierny

Bój. — Krwią oblany, samotny, bezsterny,

Swej Atlantydy szukał tajemniczej.

Więc rąbie skały, burzy turmy11, liczy

Gwiazdy, by świat z nich poznać niewymierny,

I mściwie czyha, gdzie ów tajń12 odźwierny,

Co myśl mu w ciemni13 dzierży niewolniczej.

Gdyż póki nie znał tych tajemnic węzła,