Widzi w bezsennej nocy — poranek rozprasza.

VII

Dano znak — wrzasły trąby — szczęknęły podkowy —

Mężnego towarzysza wierny szeregowy44

Jak cień nie odstępuje; i szybkim obrotem,

W ciasną gotycką bramę suną się z łoskotem.

Zagrzmiała długim echem do sklepienia drząca —

Aż łagodniejszą ziemię45 lżej kopyto trąca;

I ciszej, ciszej brzęcząc — już słabo — z daleka —

Głuchy dochodzi odgłos i coraz ucieka.