XVII

Poszedł. — Na świetnym, zimnym rycerza ramieniu124

Sparta śliczna twarz blada w piór łagodnym cieniu;

Czarne warkocze dźwięczą, bo w łusce pierś harda;

Giętką kibić nie ciśnie125, choć ściska dłoń twarda;

Stalowa odzież — w świecie i Przyjaźń złośliwa,

Wdzięczne serce — to Miłość na zbroi spoczywa.

O! jak z spłonionych liców126, czułym chciwym okiem

Patrzał w tę piękną postać pod smutku obłokiem!

Jakby powaby liczył? i znowu nie wierzy,