Samotne — ciche — błogie — dziewicze ich wdzięki

Kwitną skrycie, od człeka nieskażone ręki,

Niebo je obejmuje — gdy w całym przestworze

Rozfarbionej żyzności rozciąga się morze224.

Tam wódz stary, jak żeglarz, podług biegu słońca

Szybował swoim wojskiem w kierunku bez końca;

Łamią się rosłe trawy, krzą chwasty225, a zioła

Składają pod kopyta balsamiczne czoła;

Ale przez siwe wąsy nie przechodzą wonie;

Ni lubość tchu słodkiego w groźnym biega łonie;