Widzi chłopię z pałeczką, a na szponach sidła —

Gdy sroższej od najsroższych wpatrując się męce,

Sama nawet Odwaga załamuje ręce,

A z tysiąca blizn czarnych, co jej w sercu cięży,

Gniazdo syczących na świat wylęga się węży —

Gdy Złość w swoim szaleństwie zrobiła zabawę,

Wydrzeć życie w kaduku, ale pierwej sławę,

I nie tylko Obecność246 tarza się w ohydzie,

Przyszłość jeszcze otruta, rozczochrana idzie,

Komu? anielskiej duszy, co za to przeklęta,