Że cukrem przyjmowała drapieżne zwierzęta —

Gdy każdy dobry przymiot w gorszki żal się zmienia —

Większe to niźli ziemskie, piekielne cierpienia!

Czy te, lub inne jeszcze dotkliwsze katusze247,

Zlały swój wrzący ukrop na młodzieńca duszę,

Ci, co za nim rzędami w śklniącej gonią fali,

Na smutek swego wodza niewiele zważali.

Każdy myślał — i chociaż różnica w sposobie,

W tym przecież podobieństwo — że każdy o sobie;

A jednak każdy gotów z wzniesionym żelazem