— Jakież to będą? Powiedz wasza miłość spiesznie, schnę z ciekawości.
— Niech miłościwa pani uważnie słucha; istnie królewskie to będą szaty. Jedna tabinowa75, leciuchna, ni złota, ni brunatna, bardzo nisko z ramion opada.
— Za nic nie chcę! Nie chcę! Mówiłam Szmigielsi, że na nijaką skromność nie zezwolę.
— Najmiłościwsza pani krzywdzi mnie takowym posądkiem; gdzieżbym ja się ważyła czynić coś wbrew jej poleceniom! Tedy wykrój będzie głęboki, za to giezłeczko76 bieluchne, z najcieńszego jedwabnego sitka przysłoni ciało, a zakończy je dokoła szyi trepella suto namarszczona i nieco przykrochmalona.
— Trepella? Śmieszne jakieś nazwanie; co to jest? — spytała Ewusia.
— Kreza przecie — wytłumaczyła Kasia — toć ją właśnie obrębiasz w tej chwili.
— Cichoże, dziewczęta! Nie dacie człeku skończyć — połajała panienki pani Szmigielska. — Ostatnia i najpiękniejsza suknia będzie ze srebrogłowu białego, górą i dołem w złote esy wyszywana, rękawy rzezane, siecią ze złotych nici kryte, a w każdym oczku siatki pajączek misterny. Miłościwa królewna podziękuje mi osobliwie za te dwie szaty.
— Bieretek aksamitnych nie trzeba będzie sprawiać, Bogu dzięki — rzekła Anna — mam ich dziesięć w różnych barwach, nawet złotem i kamieńmi77 zdobnych; te mi na wszelką potrzebę wystarczą. Karwatkę lekką z cienkiego sukna musicie mi uszyć na wypadek chłodnych wieczorów w lecie; obramować bobrami, ale w spód futra nie dawać. Pas mam ino jeden, złoty, łańcuchowy, i to bez kamieni. Cóż robić... w tykocińskim skarbcu znalazłoby się klejnotów siła po nieboszczce królowej Barbarze; wszystkie mi brat miłościwy testamentem podarował. Cóż, kiedy panowie Rada opieczętowali każdą kłódkę i do własności nie ma sposobu się dostać.
*
Henryk Walezjusz został obrany królem w dniu 16 maja 1573, lecz przyjazd jego zapowiedziano dopiero na początek przyszłego roku.