— Cieszyłem się pewną sławą w gronie znajomych.

— Dobrze, przekonamy się o tym wcześniej, niż przypuszczasz. Słyszałeś już coś o loży w tych stronach?

— Słyszałem, że bratem może być tylko prawdziwy mężczyzna.

— To prawda, panie McMurdo. Dlaczego opuściłeś Chicago?

— Niech mnie powieszą, jeśli powiem.

McGinty otworzył oczy. Nie był przyzwyczajony, by odpowiadano mu w podobny sposób, i to go rozbawiło.

— Dlaczego nie chcesz mi powiedzieć?

— Bo żaden brat nie powinien okłamywać brata.

— A zatem prawda jest aż tak zła?

— Może pan myśleć, co się panu podoba.