— Ma ją pan rzeczywiście? — zapytał, chwytając Sherlocka za ramiona.
— Dotąd jeszcze nie.
— Ale ma pan nadzieję?
— Mam.
— W takim razie chodźmy, proszę. Drżę z niecierpliwości!
— Musimy najpierw posłać po powóz.
— Mój brougham10 czeka przed domem.
— Tym lepiej.
Wsiedliśmy i pojechaliśmy szybko do Briony Lodge.
— Irena Adler wyszła za mąż — zauważył Holmes.