— Dlaczego?
— To i tego pan nie wie?!... Fala morska dlatego jest niebieska, że w niej jest rozpuszczony lapis lazuli42, no a ten to trucizna.
Bywały też rozprawy filologiczne, np. że litera „i” należy do spółgłosek.
— Ale dlaczego?
— Zaraz wytłumaczę — odpowiada z właściwą sobie łagodnością i powagą. — Wszystkie inne samogłoski: „a”, „e”, „o”, „u”, „y”, wymawiamy bez pomocy języka, a literę „i”... — tu otworzył usta i pokazał wymawianie: — ruszyłem językiem, a więc „i” jest spółgłoską.
Czasem zagłębialiśmy się w teologiczne subtelności, np. jak pogodzić nieskończone miłosierdzie Pana Boga ze sprawiedliwością...
Słuchając go, zrozumiałem, że M. Twain43 nie przesadza w opisach Amerykanów; już jak się trafi oryginał, to najczystszej wody.
W Paranie
W zacieśnionej górami płytkiej zatoce staje statek brazylijski, oznajmiając swe przybycie do Paranagua niemiłosiernym gwizdem, naśladującym miauczenie kota. Zjawiają się kolejno na małych parowczykach: rewizja lekarska, celna i poczta; łódki przewoźników oblegają statek, zachęcając do korzystania z ich usług krzykiem i gestami wielkimi, nieumiarkowanymi, teatralnymi.
— Cinquo millreis! Tres!... Dois para persona!44 — licytują przewoźnicy drapiąc się na statek po linach i schodach.