Po chwili dziewczę zaczęło:

— Byłam w ruinach...

— Tak daleko, i poco? — przerwała matka.

— To niedaleko mamo, może godzina drogi. Namówiłam Bartosza, aby mi towarzyszył, gdyż on wzdragał się, mówiąc o strachach i duchach. To podnieciło mnie jeszcze bardziej, uparłam się i pojechałam.

— I zobaczyłaś ducha? — spytała ją siostra.

— Żadnego, moja Janinko, ale wysłuchałam ciekawej opowieści i spotkałam znajomego.

— Kogóż to? — zapytała matka.

Zanim Anielka zdołała odpowiedzieć, rzekł ojciec:

— Opowiadaj po kolei, porządek przedewszystkiem.

— Więc najpierw opowiadanie o ruinach zamczyska. Dobrze mamo?