Pod srebrzystym chorągwianym ptakiem
W mnogich walkach mężnie się potyka,
Aż raz runął z rozciętym szyszakiem4
I w tureckie poszedł, biedak, łyka5!
Jakże ciężko w pogańskiej niewoli
Swobodnemu cierpieć Polakowi;
Jak to serce od pęt wrażych boli, —
Tego żadnym słowem nie wypowie!
Niechby raczej zabiły go kule,
Niż ma szarpać poniewierka taka;