Śpi nasz młynarz utrudzony

A wtem: Boże! Jakież cuda!

Czy to niebios sen wyśniony?

Czy to tylko zmysłów złuda?

W płaszczu modrym, jak niebiosa,

Cała w blaskach, gdyby zorza,

Jasnooka, złotowłosa

Przed nim staje Matka Boża!

A gdy pada na kolana,

Wskroś radością wielką zdjęty,