Nie zagwarzy, jak to dzieci,

I tatusia nie uściśnie,

I do mamy nie przyleci.

Głucha cisza w długie noce

I w dzień cisza na dom spada,

Tylko stary młyn turkoce

I z wiślaną falą gada.

Gdybyż w domku życia kwiecie:

Jedno dziecię! Jedno dziecię!

III