I żrą i palą ślepia krwawe,
Jako u wilka rozognione,
I nagie stopki różowawe
I lelijowe piersi one!
I kala zbrodzień róże wonne
Jadem całunku plugawego!
I nic mu! nic mu już nie wzbronne!
I wszytko! wszytko! jego! jego!
XIX
Złe się po domie kręcą duchy,