Zbrojny za zbrojnym wali z brony.16
Noc — dymny płomień — klątwy — zamęt,
Żacy — gamratki — pachołkowie, —
Jako dyabelski autorament
Pstre się na rynku wichrzy mrowie.
Aż mignie drabom sine lico
W groźnej kagańców jaskrawości:
Trup! Trup! Pod Gąsków kamienicą!
Dworzanin króla jegomości!...