Srebrne gołąbki na krużganek.
Z gotyckich okien szmer pacierzy
Ponuro płynie pod niebiosa —
Wśród żółtych gromnic łzawo leży
Ona królówna złotowłosa.
Na białym czechle20 garść bławatków,
Na białej trunie mirtu wieńce,
Ale z gierlandy świeżych kwiatków
Już nie wyskubią ulubieńce.
Szczezły piosenki i uśmiéchy,