I dla piastuny, Krzychy staréj;
(Tę czarownicą plebs być mieni,
K’czemu zaś trudno skłonić wiary!)
Bywało, dziewka tęskni, wzdycha,
W łzach fiołki źrenic skrzą niebieściéj —
O pięknych księciach stara Krzycha
Gwarzy jej cudne opowieści...
VI
Wgodzinę zmierzchu uroczystą,
Radnego mentis foldze k’woli,