Mija miesiąc — mury stają,

Biegnie w niebo krzyż świątnicy.

Mija drugi w pracy Bożej, —

Już i wieża w górę pnie się;

Każdy tydzień coś dołoży,

Każdy tydzień coś przyniesie.

Młynarz złota nie żałuje,

Hojnie sypie dukatami,

Sam pomaga, sam pilnuje,

Sam się trudzi z murarzami!