Ja w sekrecie powiem wam:

Ten zły krawiec, to przebrany

Cesi Wujek był kochany.

Wielkie on nożyce wziął,

I niby to palce ciął;

Lecz choć „utnę” groźnie wrzasnął,

Ledwie trochę Cesię drasnął.

Ta w przestrachu zaś myślała

Że bez palca już została.

Tak to było! No i cóż?