Zjedz-że odrobinkę!

Zjemy razem, dobrze, synku?

Ja przy tobie siędę...”

Ale Stefcio krzyczy: „Nie chcę!

Nie chcę jeść! Nie będę!”

Kara w końcu go spotkała,

Bo ot, co się dzieje:

Pan Stefanek grymaśnicki

W oczach mizernieje.

Dzień nic nie jadł, nie jadł drugi,