Osłabł tak na trzeci,

Że zaledwie kroki stawia,

Jak maleńkie dzieci.

I nadziwić się nie mogą

Znajome chłopczyki,

Bo ma nogi pan grymaśnik

Cienkie jak patyki!

Na dzień czwarty gdy z fotela,

Ruszyć się nie może,

Począł Stefcio lamentować: