Pędzi Azor, co ma tchu.

Azor, pies łakomy dość,

Porwał z kuchni dużą kość,

I uciekał, wielce rad,

Że tak suto będzie jadł.

Mama woła: chłopcze! zbocz!

Siostra: Józiu! W stronę skocz!

Wprost na ciebie Azor mknie.

Prędzej! bo przewróci cię.

Lecz nie słyszy mały gap!...