Wtórzą jej skowronki

Z nad kwiecistej łąki.

Skubią trawkę białe owce

Albo kwiatki pstre;

By nie poszły na manowce,

Kruczek strzeże je.

Poczciwości psisko

Wciąż się kręci blizko,

I patrzy co chwilka,

Czy nie widać wilka.