Lecą het, het, het!

Wtórzy bór sosnowy,

Gdy gra lasu pan, —

Hej, niema jak łowy

I myśliwski stan!

Strażak

Czy Warszawę zmrok osnuwa,

Czy ją złocą zorze,

Na wieżycy strażak czuwa,

Czuwa w imię Boże.