Wiwat, pan Twardowski!

A gdy bies mi spojrzy w ślepie

I w górę uniesie,

Do księżyca się uczepię:

Żegnaj, panie biesie!

Choć się z piekła ćma ich zleci,

Obetnę im noski,

Czas, kogutku na waszeci,

Wiwat, pan Twardowski!

Szewc