Twardowski

Jeżdżę sobie na kogucie

Zapomocą dyablą.

Kto mi kiwnie palcem w bucie,

Tego zaraz szablą!

Jem i piję, wesół żyję,

Bez wszelakiej troski.

Dobra nasza, w górę flasza!

Wiwat, pan Twardowski!

Djabeł drżący i struchlały,