Gdy mój głos go zmusza,

Wszystko srebro z ziemi całej

Przeniósł do Olkusza.

Jam przywołał cień Barbary

Na zamek krakowski,

Znam zaklęcia, leki, czary.

Wiwat, pan Twardowski!

A gdy bies mi spojrzy w ślepie

I w górę uniesie,

Do księżyca się uczepię: