SŁODKA DZIEWCZYNA

Daj spokój... już tak późno. —

MĄŻ

Posłuchaj więc. Mówmy poważnie. Rad bym cię częściej widywać.

SŁODKA DZIEWCZYNA

Doprawdy?

MĄŻ

Ale do tego jest koniecznym... musiałbym do ciebie mieć zaufanie. Nie mogę cię przecież pilnować.

SŁODKA DZIEWCZYNA

Ja już sama siebie pilnuję.