O, to nie mogę, muszę z moją siostrzyczką pójść do opiekuna.
POETA
Więc w niedzielę... hm... niedziela... w niedzielę... teraz ci coś powiem. — Nie jestem Bibitz, ale Bibitz jest moim przyjacielem. Przedstawię ci go kiedy. W niedzielę dają sztukę Bibitza; poszlę39 ci bilet a po teatrze będę cię czekał. Powiesz mi, jak ci się sztuka podobała, zgoda?
SŁODKA DZIEWCZYNA
Znów ta historia z Bibitzem — teraz do reszty zgłupiałam.
POETA
Poznam cię dopiero dobrze, kiedy się dowiem, jakie wrażenie zrobiła na tobie ta sztuka.
SŁODKA DZIEWCZYNA
Tak... jużem gotowa.